No.1. Śląskie miasteczko

Oto pierwszy z cyklu postów dotyczących miesięcznych podróży. W styczniu miałam niewiele czasu, więc wybrałam się „przy okazji” na fotograficzny spacer po Rudzie Śląskiej.

Byłam tam po raz pierwszy w życiu, więc zdjęcia zrobiłam w miejscu, gdzie wysiadłam z autobusu. Nie trudno zauważyć, że miasto lata świetności ma już za sobą – osiedla górnicze, które kiedyś musiały robić wrażenie, dziś tylko straszą. Wszystkie budynki krzyczą, że lepiej nie być fanem Ruchu Chorzów, a starzy ludzie wyglądający podejrzliwie przez okna wyglądają, jakby zaraz mieli spuścić psy.

Miasto odpycha. Jednak trudno odmówić mu fotogeniczności.

IMG_20160113_104322IMG_20160113_105231IMG_20160113_105001 IMG_20160113_104802e IMG_20160113_105320f copycoppop

nowy rok -nowa ja (nie no, żarty)

Duchess of Devonshire’s Costume Ball2

Krótko o moich postanowieniach związanych z tym miejscem na ten rok (tak, jestem passe i robię postanowienia noworoczne):

  • Odwiedzę co najmniej 12 miejsc (1 na miesiąc) i udokumentuję to na blogu

To i motywacja, żeby ruszać tyłek, kiedy mi się nie chcę, i żeby zapisywać wspomnienia, które z czasem blakną i o nich zapominam. Niektóre to będą zwyklaki – odkrywanie i przypominanie sobie okolicy, ale mam nadzieję, że będę mogła podróżować dalej i dłużej.

  • Nauczę się opowiadać historie

Chciałabym nauczyć się operować słowem i obrazem, tak żeby opowiadać  dobre historie. I w sumie to tyle. (Jak widać po tym rozwinięciu, dużo mi jeszcze brakuje do perfekcji).

  • Będę

Nie będę ukrywać, że nie mam ambicji do zostania top-bloggerką. Ten blog powstał głównie dla mnie – piszę go, żeby się odstresować, wyżyć artystycznie, mieć pretekst do dokumentowania rzeczywistości i móc spojrzeć na swoje życie za jakiś czas. Robię to online, bo tak mi wygodniej i bardziej mnie to motywuje, żeby coś zrobić, a i mam nadzieję, że inni będą mogli sobie coś z tego ubszczknąć. Dlatego mam nadzieję, że pomysł nie zniknie tak szybko, jak się pojawił i w 2016 roku będę obecna na tej stronie.

 

No i to tyle. 🙂